Prawda czy strzelecki mit z czasów PRL-u? Rozwiążmy ten temat raz na zawsze.
Skąd legenda pękających iglic?
Starsi strzelcy bardzo często mają zakodowane w głowie zasady dotyczące broni z wojska lub z LOK-u. Niestety przeterminowały się one blisko 40 lat temu.
W starych konstrukcjach broni, najczęściej karabinach bocznego zapłonu lub pierwszych rewolwerach, podczas wciśnięcia spustu, iglica, nie mając oporu spłonki naboju, uderzała z całą swoją siłą w krawędź komory nabojowej. Powodowało to wyrobienie materiału, mikropęknięcia, a czasem także ułamaną iglicę.
Jak to wygląda we współczesnej broni?
Jeśli posiadasz broń centralnego zapłonu, sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
Większość współczesnych broni palnych, a w szczególności bezkurkowce, są zaprojektowane do treningu bezstrzałowego. Materiałem, z których są tworzone współczesne iglice to stal o wysokiej wytrzymałości. Różnią się także konstrukcyjnie, w wielu pistoletach ruch iglicy jest ograniczony wewnątrz zamka, więc nawet bez naboju w komorze uderzenie o krawędź komory nabojowej jest fizycznie niemożliwe. Niektóre pistolety, takie jak Springfield Hellcat wymagają od nas oddania suchego strzału w celu zdjęcia zamka. Producent doskonale o tym wie i odpowiednio zaprojektował mechanizm.
Czy każdy pistolet można klikać do woli? Zanim zaczniesz trenować codziennie w salonie, pamiętaj, że istnieją wyjątki, gdzie trening na sucho faktycznie uszkadza broń. Jest to głównie broń palna bocznego zapłonu, np. .22 LR, gdzie zasada starej daty nadal obowiązuje, a iglica podczas oddania suchego strzału uderza o krawędź komory nabojowej. Strzelanie na sucho bez zbijaka uszkodzi iglicę i samą komorę nabojową. Warto zadbać również o ograniczenie oddawania suchych strzałów w starych rewolwerach i broni historycznej. Stal z lat 30. lub 40. po kilkudziesięciu latach bywa krucha. Nie warto męczyć jej dodatkowymi przeciążeniami. Wymiana części w takiej broni to koszmar i spore koszty.
Zbijaki
Nawet jeśli producent dopuszcza stosowanie dry fire, warto rozważyć zakup zbijaków. Zbijak to aluminiowa lub plastikowa atrapa naboju, która zamiast spłonki posiada mosiężną lub gumową wkładkę zatrzymującą uderzenie iglicy. Kosztuje kilkanaście złotych, pozwala trenować ładowanie broni, usuwanie zacięć oraz pewność, że twojej broni nic nie grozi.
Podsumowanie
Trening na sucho to praktycznie bezkosztowa metoda ćwiczenia chwytu broni oraz budowania pamięci mięśniowej. W nowoczesnej broni centralnego zapłonu np. 9×19 mm lub .222 Rem możesz trenować bez obaw o uszkodzenie iglicy. Jeśli masz broń bocznego zapłonu, zainwestuj w zbijaki aluminiowe. Pistolet Ci podziękuje.









